wierszyk na ślub

Urszula Jabłońska

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

Mama miała jakby rozdwojenie jaźni. Jedna Michalina Wisłocka to był człowiek, który dążył do celu po trupach. A druga była słabą, kochającą kobietką, którą łatwo zranić. Tę pierwszą znałam ja, rodzina, znajomi. A tę drugą znali tylko jej mężczyźni. Rozmowa z Krystyną Bielewicz

Pomysł na walentynki

Przed nami święto miłości! Podsuwamy pomysły na udane spędzenie walentynek. Romantycznie, ekstremalnie, namiętnie - sama wybierz, co Cię kręci.

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką

Mama miała jakby rozdwojenie jaźni. Jedna Michalina Wisłocka to był człowiek, który dążył do celu po trupach. A druga była słabą, kochającą kobietką, którą łatwo zranić. Tę pierwszą znałam ja, rodzina, znajomi. A tę drugą znali tylko jej mężczyźni. Z Krystyną Bielewicz rozmawia Urszula Jabłońska

Proszę spalić bez czytania

Proszę spalić bez czytania

wysyła paczki. W 1978 r. świętuje z Mieczysławem 50. rocznicę ślubu. Wciąż zachowują się jak nowożeńcy: każdy dzień kończą pocałunkiem na dobranoc, na kuchennym stole zostawiają sobie karteczki - parę słów, rysunek, wierszyk. Na jednej z nich Mieczysław notuje: "Jestem szczęśliwy. Już 1983. Napisane

Polski ślub

Polski ślub

złożył pannie młodej, Polce, hołd miłości. Na koniec anioły na szczudłach obsypały państwa młodych płatkami róż. Największy ślub, jaki Piwońska pamięta: 250 osób - za 300 tys. zł. Pannie młodej towarzyszył orszak pięciu druhen i tyluż drużbów w bmw. W kościele kwartet smyczkowy ze śpiewaczką operową

Małgorzata Gujska: Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że zamieszkam we dworze

Małgorzata Gujska: Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że zamieszkam we dworze

chciała pani zamieszkać we dworze?Nigdy by mi to nie przyszło do głowy! Odkąd pamiętam, mąż o tym marzył. Zawsze był miłośnikiem historii i antyków.Po ślubie zamieszkaliśmy u mojej chrzestnej matki w kamienicy na warszawskiej Pradze. Odstąpiła nam jeden pokój. Wkrótce urodziła się Ola. Nie było ciepłej

Wanda Chotomska - matka na przychodne, autorka na stałe

Wanda Chotomska - matka na przychodne, autorka na stałe

robiły chałkę, rybę po żydowsku, przynosiły babci w prezencie. Chodziła na wszystkie żydowskie śluby. Co roku na kilka miesięcy, często już w maju, jeździło się na letniaki do podwarszawskiego Świdra. Wynajmowało się cały dom, z Warszawy przyjeżdżały łóżka i pościel. Oprócz babci Frani była z nami mama

Samotnia

Samotnia

przestała się krzątać wokół imprezy. Skończyli sześć godzin później. Potem on wyjechał. Wrócił 17 stycznia i się oświadczył. Ślub wzięli we wrześniu na Śnieżce. Świadkiem był Dariusz Raczko, naczelny "National Geographic".- To, co się wydarzyło, pozwoliło mi wyhamować, rozejrzeć się, sprawdzić

Już Cię kocham tyle lat...

Już Cię kocham tyle lat...

licho, bo rok wcześniej brat Irenki właśnie w tym dniu uległ ciężkiemu wypadkowi. Złote gody wyprawiła nam w 2008 r. córka. Zaprosiła pięćdziesięciu znajomych, w tym siedmiu, którzy byli na naszym ślubie. Zorganizowała nawet Syrenkę, żeby nas na imprezę zawiozła. Pamiętała, że jeździliśmy takim

List tygodnia

List tygodnia

Miki i pędzące niczym strzała Winnetou rowerki Pelikan. Patrzyliśmy na te wszystkie zdjęcia z rozrzewnieniem i tęsknotą. Rodzice jacyś tacy inni, młodzi jak my teraz, bez siwych włosów, zmarszczek, uśmiechnięci i pełni idei dzierżą w rękach smętne goździki otrzymane wraz z gratulacjami po ślubie

Pornografia od kuchni

Pornografia od kuchni

szybko zarobić i spłacić długi, które pewnie za miesiąc znowu będą mieli. Może chcieli też przeżyć coś ekscytującego? Teraz jest trochę tak, że ludziom we wszystkich ważnych momentach w życiu musi towarzyszyć kamera. Wtedy dopiero ten moment staje się ważny. Nawet na ślubach ludzie czasem

Agnieszka Glińska - matka stołecznych teatrów

Agnieszka Glińska - matka stołecznych teatrów

wzgardę. To może chociaż jakiś wierszyk na szkolnej akademii? - Kiedy delegowano mnie do tego typu aktywności, od razu mdlałam. Zasłabnięcia miałam opanowane do perfekcji. Czyli jednak aktorka, tylko jeszcze o tym nie wie. - Na razie miałam być pediatrą. W końcu zdałaś jednak do szkoły teatralnej, a nie

Kinderszenen starszej siostry

Kinderszenen starszej siostry

byliśmy ochrzczeni. Rodzice mieli katolicki ślub w kościele św. Aleksandra.A co na to dziadek Szulc?Zgadzał się, żeby część jego dzieci - a może nawet wszyscy czworo, tego już nie dojdziemy - była wyznania jego żony, babci Szulcowej z Rymkiewiczów. No, a jedno z tej czwórki, ciocia Marychna, zostało matką

Czym zajmowali się Wasi rodzice, gdy byliście dziećmi i jak to na Was wpłynęło?

Czym zajmowali się Wasi rodzice, gdy byliście dziećmi i jak to na Was wpłynęło?

Olga: kocham kwiaty, umiem wbić gwoździe. jestem wszechstronna i racjonalnaKiedy byłam mała, chciałam być nauczycielką, jak Mama. Na szczęście odkryłam w sobie inne talenty i dobrze, bo pedagogicznego los mi poskąpił. Pracuję jako copywriter. Od lat próbuję ograć Mamę w Scrabble. Mama poza uczeniem

Strach ciągle we mnie żyje

Strach ciągle we mnie żyje

kołnierzyk, czyste paznokcie. Ona - pianistka, po ślubie niepewna siebie gospodyni domowa. Tuż po porodzie ochrzciła córkę. Zosia była słaba. Mąż oczekiwał zdrowego syna. - Jakie to niewydarzone - tak przywitał córkę w szpitalu. Był rok 1998. Zosia została jedynaczką.Zuzanna. 45 lat, burza rudych włosów. Na

Miłość letnia, miłość konkretna

Miłość letnia, miłość konkretna

zacierasz granice między poezją a prozą? Poezja niespełniająca tego warunku nie zasługuje na miano poezji. To byłyby tylko wierszyki. Jakaś lipa. Większość tego, co wydaje się obecnie w Polsce pod nazwą "poezji", to puste ględzenie. Lepiej wróćmy już do feminizmu. Często powtarzasz, że kobieta

Walentynki czy sobótki?

Walentynki czy sobótki?

, wróżyły rychły ślub. Jeśli każdy popłynął w inną stronę, oznaczało to rozstanie. Między wiankowe kwiaty wtykano czasem kartki z wierszykami. Dziewczyna pisała np.: Godłem mej cnoty nie listek, nie kwiatek, Lecz skromność, praca, pokora i statek. Panny pisały zachęcająco, kawalerowie wyławiali te oferty, a

List tygodnia

List tygodnia

, które powinny jeszcze trochę trwać, prawda? Bo przecież wcale nie zamierzałaś z jakimś tam Arkiem-Markiem wiązać się na zawsze. W przeciwnym razie poczekałabyś trochę, aby go lepiej poznać, a potem wziąć ślub. Widzisz, chodzi o to, że zamiast korzystać ze zdobyczy rewolucji seksualnej, należałoby raczej

Irena płacząca za szafą

Irena płacząca za szafą

Irka, młodsza siostra Juliana Tuwima, pisała w 'Łódzkich porach roku': 'Pierwszy ból serca, jakiego doznałam w życiu, był rozdzierający i trwał blisko dziesięć dni'. Było to rozstanie z Julkiem, który jako uczeń gimnazjum pojechał na ferie Bożego Narodzenia do wujostwa. 'Moja rozpacz była ponad

Anja Orthodox: nie żrę kotów, do cholery!

Anja Orthodox: nie żrę kotów, do cholery!

Węgry. Mieszkało się w kwaterach prywatnych w Miszkolcu, a Polacy, którzy tam też byli na wakacjach, schodzili się zawsze u kogoś na grilla. Raz byli gośćmi u nas. Chwalili się, co potrafią ich dzieci. Jedno powiedziało wierszyk, inne zrobiło skłon, ja postanowiłam zaśpiewać. Na melodię "W

Konfrontacja z szarą słoniną

Konfrontacja z szarą słoniną

zapłacili.Potem, już po ślubie w 1985 roku, poszliśmy do kościoła St. Kostki na grób księdza Popiełuszki, taki był wtedy zwyczaj. Dzień później poszłam do komisariatu na ul. Okrzei, gdzie sprawy paszportowe załatwiali cudzoziemcy. Wyjeżdżałam do Włoch, a przed wyjazdem musiałam załatwić sobie wizę powrotną

Rozdwojona

Rozdwojona

książka. Niczego nowego sobie także podczas pisania nie uświadomiłam. Zostało mi to samo uczucie krańcowego zdumienia - jak to było możliwe, że ocalałam. Mam poczucie, że żyję przez przypadek. To jest bardzo nieprzyjemne. Ta kobieta, ta Hania, która mnie za pieniądze ukrywała na wsi, mogła mnie wyrzucić

Rosja kontra Morar

Rosja kontra Morar

sami dobrzy ludzie' - pisze bloger Leo Golovin. 23 lutego 2008 r. w Kiszyniowie Natalia i 22-letni dziennikarz działu politycznego 'The New Times' Ilia Barabanow wzięli ślub. Na zdjęciu z urzędu stanu cywilnego szczęśliwa młoda para w dżinsach, bez szampana, bez kwiatów i bez gości. Przez rok ich

Wanda Chotomska

wymazały się z pamięci jak gumką myszką. Może ja miałam większą odporność, a może byłam trochę na pokaz? Byłam tą córeczką, która deklamuje wierszyki przy gościach. W szkole starsze dziewczynki traktowały mnie trochę jak maskotkę. Gdy poszła fama, że ładnie piszę i rymuję - musiałam ciągle wpisywać się do

Święta Katarzyna

miałam obowiązek wbić jej to do głowy.Radziła jej Pani wprost, żeby się oglądała za chłopcami?Pewnie! A kiedy przychodził do nas mój ojciec, to nawet układał wierszyki na ten temat. Dzieciaki boki zrywały, ja zresztą też, ale ona tego nie lubiła. Cierpiała jak nie wiem. Mój mąż też się nie śmiał. Brał ją

Konkurs "Chcę więcej" - lista zwycięzców drugiego etapu

Aby wziąć udział w konkursie "Chcę więcej", należy przesłać list do redakcji na temat Twoich dokonań 2012 roku. Możesz przesłać nie więcej niż trzy listy.Zgłoszenia przyjmujemy mailem na adres: chcewiecej@gazeta.pl.Dowiedz się więcej o konkursie. Wygraj jedną ze 120. nagródGrażynaJaki dla

Anna, Fredek i Przyjaciółka

Gdy czytelniczka z Gdańska poprosiła o poradę w doborze stroju na ślub, poradzono jej 'sukienkę i bolerko z błękitnego aksamitu; przybranie może być z białego, puszystego futerka. Kapelusz biały z długą woalką. Pończochy beżowe. Pantofelki, rękawiczki i torebka w kolorze białym'. Inna czytelniczka

Pokój z widokiem na Hollywood

zapisane. Szybko się Pani zakochuje? Trudno powiedzieć, czy szybko, ale w nim szybko zakochałam się i szybko zdecydowałam się na ślub - po miesiącu się pobraliśmy. Mieliśmy po 25, 26 lat. Pamiętam, że jak po kilkunastu latach małżeństwa się całowaliśmy, to chowaliśmy się za słup. A koledzy myśleli, że z

Niecenzuralne zabawy panienek Iwaszkiewiczówien

zachwycał. U babci - że Teresa na wszystko narzeka, że nie umie się cieszyć i czarno widzi świat, zamiast wziąć się w garść. Teraz widzę, że babcia jednak umie docenić kunszt Teresinych rymowanek, a Teresa jest w wyjątkowo dobrym humorze. Wierszyki o Eodbiorę znam od dzieciństwa. Biedny Eodbiorę tułał się

Trudna pasażerka

'Nocy na starym rynku' Pereca. - Zagrałam tyle panien młodych, tyle ślubów na scenie, że jak wreszcie doszło w Polsce do pierwszego prawdziwego ślubu w obrządku żydowskim - uczyłam nowożeńców, jak się mają zachowywać. Żeby się nie skompromitowali przed zaproszonym z USA rabinem. Z recitalami pieśni

Nie myl wdzięczności z podległością

. Żeby nie komplikować, weźmy sytuację, kiedy rodzice-teściowie chcą podtrzymywać intensywne kontakty, zgłaszają się z licznymi radami i sugestiami, pomagają na różne sposoby, ale tak, że to nieraz uwiera. Tak jest z rodzicami Aliny, która już dwanaście lat (bo tyle minęło od jej ślubu) męczy się i

Marina Cwietajewa - moja rzecz zdrada

Człowiek ma bardzo ograniczoną wydolność na dolegliwości czy tragedię. Ograniczoną w sensie technicznym, jak krowa, która nie może dać więcej niż dwa galony mleka. Nie można wycisnąć więcej tragedii z człowieka. Pod tym względem jej odczytanie ludzkiego dramatu, jej niepocieszony głos, jej technika

Każdy powinien coś stracić

na UW, bo nie chciałam wstać, kiedy grali Międzynarodówkę. Udało mi się skończyć studia na KUL. W roku 1962 bierze pani ślub z Edwardem Krasińskim, mieszkacie w Zalesiu. Od razu zaczął ten dom stwarzać, nadawać mu wspaniałość. Do mojego pokoju na górze zrobił drzwiczki, które obił aksamitem i

Ewa Lipska, poetka

studia na Akademii Sztuk Pięknych, rozpoczynałam samodzielne życie, przeżywałam pierwszą miłość, pisałam wierszyki i jakąś okropną powieść. Czy to z choroby wziął się tragizm czy pesymizm Pani wierszy, o którym tak chętnie piszą krytycy? - Pewnie tak Chociaż nie lubię dzielić literatury na optymistyczną

Elżbieta Kruk, KRRiT

Rude, ufarbowane henną włosy. Ostra szminka w kolorze dojrzałej czereśni. Na kolanach mruczy kot. Ćwierć wieku temu studentka KUL Elka Kruk wybrała swój styl - długa czarna spódnica, papieros w ustach, ukochana książka 'Mistrz i Małgorzata' pod pachą. Zaszła wysoko - od sekretarki na ministerialny

Saga rodziny Lubonjów, albańskich intelektualistów

przyszedł do matki Liri: - Liri już do domu nie wróci. I Liri poszła do mieszkania Todiego. To był ich ślub. - Obie matki załamywały ręce. Do czego to podobne! Nie szanować staroalbańskich obyczajów! - Liri uśmiecha się promiennie.- Zalegalizować? - odpowiedział Todi ojcu pytaniem na pytanie. - Po co

Walentyna - matka Wołodii z "Kurska"

;. Uczyli się, że można chodzić po chwiejnym mostku nad rwącą rzeką, bo gdyby coś się stało, to zjawi się "wujaszek Stiopa", milicjant- -olbrzym z wierszyka Siergieja Michałkowa, i wyciągnie z wody. Sama go namawiałam - Czemu oddałam syna do floty? - zamyśla się Walentyna. Wołodia zdawał na

Wanda Wasilewska

/Halina_Wasilewska.html i Zofia Aldona Woźnicka. Była trzykrotnie zamężna: pierwszy raz z robotnikiem kolejowym z Tuchowa i studentem matematyki Romanem Szymańskim (ślub wzięli w lutym 1925 w krakowskim kościele), z którym miała córkę Ewę (ur. 1928). Po śmierci Szymańskiego na tyfus związała się z Marianem Bogatką

Szymon Szymonowic

widoczne są odwołania do Teokryta, twórcy sielanki jako gatunku literackiego oraz do Wergiliusza i Jana Kochanowskiego. Szymonowic opublikował także 2 dramaty po łacinie: Castus Joseph (1587), Pentesilea (1618). Ważniejsze utwory Wierszyk łaciński na B. Paprockiego Gniazdo cnoty, (Kraków 1578); przedr. K

Tekst udostępniany na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania.
Zasady zachowania poufności. O Wikipedii. Korzystasz z Wikipedii tylko na własną odpowiedzialność. Materiał pochodzący z Wikipedii został zmodyfikowany poprzez ograniczenie liczby przypisów. Wikipedia® is a registered tradmark of the Wikimedia Foundation.